Czy Miss może być gruba? Pojęcie „grubości” jest oczywiście względne, ale chcę tu powiedzieć o moich refleksjach z okresu ciąży.
Idealna nieidealna? Owszem, to też może spotkać Miss. W wieku 36 lat zaszłam w ciążę. Bałam się tego stanu okropnie, wiadomo z jakiego względu – nie chciałam utyć. Widziałam wiele kobiet, które po ciążach walczyły z nadwagą. A ja gruba? To nie możliwe. Nie, nie ja. Przecież całe życie byłam szczupła. Jednak fizjologia to fizjologia, a ciąża ma swoje przywileje. Zaczęłam mieć apetyt, chęć na to, na tamto. Pomyślałam: ciąża to mój jedyny czas kiedy po pierwsze: mogę być gruba i pewnie będę a po drugie jest okres, w którym mogę WSZYSTKO jeść! Odpuściłam diety i pożerałam wszystko na co miałam ochotę. Przeżyłam miesiąc Mc’Donalda, dzień w dzień kanapa z frytami i z colą, czekolady, ciastka, lody i sama nie wiem co jeszcze! Jadłam i tyłam. W 4 miesiącu wyglądałam jakbym była w 6, a w szóstym jakbym była w dziewiątym. Jak wyglądałam w dziewiątym? Nie pytajcie! Jak ciężarówka z przystawką na fortepian:) Nie miałam siły chodzić, ciężar własnego ciała przytłaczał mnie okropnie. W ciąży przytyłam 28 kg!
1 czerwca 2006 roku nadszedł wyczekiwany czas porodu. Po 18 godzinach urodziłam córkę ważącą 3700 ! A ja wciąż wyglądałam jakbym nosiła ciążę. Koleżanki pocieszały mnie, że jak zacznę karmić piersią to wszystko szybko zejdzie. Zaczęłam więc karmić, ale nic nie schodziło. Byłam lekko zaniepokojona, że się tak upasłam, bo wcale nie jest tak łatwo wrócić do poprzedniej figury. Ze względu na słabą jakość pokarmu krótko karmiłam córkę piersią. Kiedy tylko przeszłyśmy na butelkę, natychmiast postanowiłam wrócić do moich diet. I tak, znowu zaczęłam się odchudzać.
Walka z pozostałymi po ciąży kilogramami była ciężka. Nałożyłam na siebie tyle, że sama w to nie wierzyłam. Tyłam elegancko, szybko i równomiernie, natomiast odchudzanie szło powoli, mozolnie. Pół roku trwała walka o powrót do wagi sprzed ciąży, bo przecież kto jak kto, ale JA nie mogę być gruba!.
I tak wróciłam do swojego życia na diecie. Dzisiaj, 12 lat od ciąży wciąż jestem na diecie. Tyle, że dociera do mnie, że to kompletny absurd. Marzy mi się dieta różnorodna, w której nie muszę się ograniczać. Powoli zaczynam ją wdrażać, ale….. żeby zapobiec nadmiernym kilogramom regularnie ćwiczę fitness.
Czy mi się uda? Liczę na to. Jestem zmęczona już dietami.
Niebawem podzielę się z Wami moimi postępami i zmianami w odżywianiu.
Zapraszam do śledzenie bloga.
6 komentarzy
You ought to be a part of a contest for one of the best blogs online.
I most certainly will highly recommend this blog!
Hello, I enjoy reading all of your post. I wanted to write a little comment to support you.
You are so awesome! I do not believe I have read through something like that before.
So nice to discover someone with genuine thoughts on this subject.
Seriously.. thanks for starting this up. This web site is something that’s needed on the internet, someone with a little originality!
My brother recommended I might like this blog. He was totally right.
This post actually made my day. You can not imagine just
how much time I had spent for this info! Thanks!
Can I simply just say what a comfort to uncover somebody that
genuinely understands what they are talking about on the web.
You certainly understand how to bring a problem to light and make it
important. More people have to check this out and understand this
side of your story. It’s surprising you’re not more popular since you most certainly possess the gift.
I have read so many articles or reviews about the blogger
lovers but this post is genuinely a good piece of
writing, keep it up.