Dokąd ten świat zmierza?. Kult młodości, chudości i piękności wchodzi na jeszcze wyższe poziomy. Coraz młodsze dziewczyny korzystają z zabiegów medycyny estetycznej nie bacząc na swój wiek i jego przywileje. Dążenie do perfekcyjnej figury stało się obsesją wielu kobiet. Z czego to wynika? Z kompleksów? Z chęci bycia podobną do innych? Z pragnienia akceptacji w społeczeństwie?
Za moich starych czasów, kiedy byłam trochę młodsza:), nie było medycyny estetycznej. Kobiety miały ograniczone możliwości „poprawiania” urody. Starzałyśmy się naturalnie i mogę śmiało powiedzieć, że się nie „sypiemy”. Dzisiejsze trendy, możliwości a przede wszystkim wzorce powodują, że coraz młodsze dziewczyny sięgają po zabiegi medycyny estetycznej, tylko po co? Rozumiem, jeśli zabieg jest korekcją wady, ale poprawianie urody w wieku 20 lat dla poprawienia jej? Zastanawiam się jak będą wyglądały te 20 latki poprawiające urodę mając 50 lat?
Często jestem pytana co robię, że tak wyglądam. Właśnie, nie wiele robię. Dbam jedynie o siebie, ale nie przesadnie. Raz poprawiłam kontur ust i podniosłam kąciki, ale nie ingeruję w skórę twarzy regularnie bo chciałabym dożyć starości i wyglądać. Jeśli korzystam to tylko z bezpiecznych zabiegów jak np. osocze bogatopłytkowe ale też sporadycznie.
Podobnie jest z dążeniem do idealnej figury. Jaki jest ideał? Kaloryfer na brzuchu, umięśnione kończyny, wąska talia…
Poznałam niedawno młodą dziewczynę, która zapadła na ciężką postać anoreksji bulimicznej. Dziewczyna, która na co dzień pracuje z ludźmi, krytykowana za wygląd postanowiła „zdążyć” do dobrej figury i akceptacji przez otoczenie. Stosując diety, doprowadziła się do skrajnej choroby, z którą nie może sobie poradzić. I tak na prawdę jest z tym sama, bo to społeczeństwo, które dopuszczało się jej krytyki, już nie istnieje w jej życiu. Po części ją rozumiem, bo w latach 90-tych otarłam się o anoreksję, ale wtedy jeszcze ta choroba nie była nazwana. Miałam zaburzenia odżywiania, ale szczęśliwie w porę porzuciłam modeling (który zainicjował moje diety i dyktował wyidealizowaną chudość) i rozpoczęłam „normalne” życie. Życie bez „miary”, bez oceniania i bez rywalizacji. Dzisiaj trudno kobietom wyjść z tych stanów samodzielnie, bo presja społeczna jest zbyt duża.
Nadmierna troska o muskulaturę ciała stała się fobią wielu osób. Prywatny trener to dzisiaj „prestiż”, a karnet na siłownię niemal obowiązek. Nadmiar reklam ryczących o utracie wagi w tempie błyskawicy to koszmar dzisiejszych mediów społecznościowych. Doszło do sytuacji, w której kobieta to mixer współczesnych rozwiązań technologiczno-kuchenno-kosmetycznych.
Kobieta XXI wieku to istota żyjąca pod publikę, z grafikiem wypełnionym zajęciami na siłowni, zabiegami estetycznymi i dietą pudełkową w ręce.
Dzisiejszy, wszechobecny KULT PERFEKCJI to niemal obowiązek, zez względu na cenę.
3 komentarze
Wow! After all I got a blog from where I know how to truly obtain helpful facts concerning my study and knowledge. Adrianna Alexandre Veleda
Keep all the articles coming. I love reading your posts. All the best. Ursulina John Virgie
I really like it when individuals come together and share ideas. Rayna Biron Jemimah