W pełni kobieta jeszcze aktywna

Kobieta dojrzała to jaka? W średnim wieku czy w pełni świadoma siebie? Od dłuższego czasu nie umiem odpowiedzieć sobie na te pytania. 

Będąc dwunastolatką z szacunkiem patrzyłam na dziewczyny 20 letnie myśląc, jakie one dorosłe.  Kiedy sama miałam 20 lat i spotykałam trzydziestoparolatki myślałam: starsze panie, a 40 i 50 latki postrzegałam już w kategorii seniorek.  Dzisiaj, kiedy sama jestem pięćdziesięciolatką (choć na tyle się nie czuję) zastanawiam się kim jestem? Czy jestem kobietą dojrzałą? W średnim wieku? A może już seniorką? 

Obserwując środowisko społeczne kompletnie nie znajduję dla siebie miejsca. Nie potrafię umieścić się w żadnej grupie. Mam 50 lat. Czuję się na 35. Wyglądam podobno też na tyle. Ubieram się raczej zgodnie z trendami mody, ale nie nosze miniówek i nie zakładam jeszcze garsonek. Mam nastoletnią córkę, co czyni, że wciąż jestem na bieżąco ze środowiskiem nowoczesnych technologii. Instagram, Snapchat, Tik-tok, Facebook to aplikacje, które ogarniam bez kłopotu. Chodzę na dyskoteki, jeżdżę na rolkach i hulajnodze. I nie to, żebym się na siłę odmładzała. Bo kto powiedział, że 50 letnia kobieta nie może szaleć na rolkach, biegać na disco, czy kochać? Żyję w zgodzie ze sobą i robię to co lubię.

Ale…..

Martwi mnie fakt, że generalnie nas się nie widzi. 50 latki są przezroczyste i niczego się nam nie oferuje. Ogrom reklam telewizyjnych, promuje produkty skierowane głównie do dzieci i młodzieży – którymi nie jestem, bądź żółte kremy z apteki na różne bóle, albo tabletki na menopauzę, w których często bohaterkami są moje rówieśnice. 

A jest coś dla mnie?

Należę do grupy społecznej zawieszonej w próżni. Dla nas, kobiet dojrzałych, nie ma ofert produktów (może czasami kremy do twarzy ale reklamowane przez 20 latki!), nie proponuje się nam zakupu samochodu, bo te mogą nabyć jedynie młodzi, dobrze zapowiadający się czyli kredytobiorcy.
Ja reprezentantka świadomej, stabilnej grupy społecznej jestem niewidzialna. I nie jest to tylko mój problem. Rozmawiam z koleżankami, które mają podobne spostrzeżenia. Nie możemy zrozumieć dlaczego nikt nas nie dostrzega? Dlaczego nikt nas nie chce? Nie ma dla nas castingów, a praca tylko dla młodych – DOŚWIADCZONYCH. A przecież stanowimy bardzo dużą grupę społeczną.

Kim więc jestem? Niewątpliwie kobietą w pełni dojrzałą, świadomą siebie, znającą swoją wartość.

Wciąż żyję pełnią życia, kocham, bawię się na dyskotekach, pracuję zawodowo, uczę się, korzystam z technologii i nie jestem STARUSZKĄ!

Może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *